Franciszkanki Misjonarki Maryi
MIĘDZYNARODOWA RODZINA ZAKONNA
Prowincja Europy Środkowej i Wschodniej

Ostatni miesiąc sierpień w Pekinie (Artykuł z czasopisma francuskiego "Information Catholiques Internationales, nr 272, 15 wrzesień 1966 r.)

1. Ponure wiadomości.

Wydarzenia, które rozwijają się od trzech tygodni na terytorium Chin kontynentalnych są trudne do opisania, a jeszcze trudniejsze do wyjaśnienia. Prasa miejscowa nie wspomina o nich. Dowody są rzadkie, jeśli weźmie się pod uwagę ogromne przestrzenie terytorialne. Nie są one zawsze i we wszystkich punktach zgodne, a poza tym nie ma możności skontrolowania ich. Pewne jest natomiast, że po wypędzeniu z Pekinu ośmiu zakonnic, nie ma już w Chinach misjonarzy obcokrajowców na wolności. Można by sobie postawić pytanie, czy obecny rząd czerwonych Chin, nie postanowił skończyć w ogóle z miejscowymi kościołami chrześcijańskimi, w których przeprowadza swoją kontrolę poprzez patriotyczne stowarzyszenia.

Artykuł z „Osservatore della Domenica” z dnia 11 września 1966 r., nr 37, napisany na podstawie wywiadu przeprowadzonego w domu generalnym sióstr Franciszkanek Misjonarek Maryi w Rzymie.

Wiadomość przed paru tygodni brzmiała: „Po długiej bolesnej Kalwarii wypędzenia z Chin w ramach tak zwanej rewolucji kulturalnej, która jest jednym z najbardziej uderzających zjawisk fanatyzmu, jedna z sióstr Franciszkanek Misjonarek Maryi zakończyła życie w szpitalu w Hongkongu. Była to siostra Maria Eamonn di Cork. Wyczerpanie do ostatecznych granic ludzkich możliwości, widok barbarzyńskiego niszczenia umiłowanego dzieła, dla którego pracowała całe życie, moralne groźby i pogróżki, szykany wszelkiego rodzaju - wszystko to razem wyczerpało jej siły. Śmierć Siostry Marii Eamonn była bardzo podobna jest do zgonu wielu uciekinierów z czerwonych Chin. Dotarłszy do wolnego terytorium, byli już tak dalece wyczerpani fizycznie, że nie byli w stanie przeżyć.

Na prośbę biskupa Pagnucci, Franciszkanina i Wikariusza Apostolskiego w Chen-si, siostry FMM zgodziły się założyć nową fundację w Tung-Uien-Fang. Zadanie to powierzyła Maria od Męki Pańskiej siostrze Marii Agnieszce od św. Jana Chrzciciela (Zofia de Villele).

Urodziła się ona 2 kwietnia 1844 r. na wyspie Reunion, w znanej wszystkim i głęboko religijnej rodzinie. Siostry Wynagrodzicielki poznała dzięki swojej ciotce Marii z Nazaretu, która była Asystentką Generalną w tymże Zgromadzeniu. Po odbyciu Nowicjatu, została wysłana w lipcu 1868 r. do Madury i tam złożyła swoje śluby wieczyste 19 stycznia 1873 r. Była Asystentką domu w Trichinopoly, gdzie nazywano ją „Matką o łagodnym charakterze”. Potem była przełożoną najuboższego domu  w Adeikalabouram. Po następnym pobycie w Tricinopoly (wrzesień 1874- luty 1876 r.) wraca znowu jako przełożona do Adeikalabouram i tam przeżyła tragedię separacji 11 czerwca 1876 r. Zawsze pamiętała o tej dacie i każdego roku, nawet z dalekich Chin, pisała do Marii od Męki Pańskiej. Towarzyszyła Założycielce w Rzymie w styczniu 1877 a potem w pierwszym Nowicjacie w Saint Brieuc.